Jak bardzo wzrasta zapotrzebowanie na paliwa zimą?
W zależności od miesiąca, wielkości zapasów wahają się. Od listopada zapotrzebowanie wzrasta, a największe jest w styczniu. Wystarczy, że przytoczę zeszłoroczne dane. W listopadzie kupiliśmy 975 403 tony węgla, a zużyliśmy 968 930 ton, ale już w grudniu nabyliśmy 970 310 ton, a spaliliśmy 1 704 422 tony. W sumie zeszłej zimy zużyliśmy 5 715 304 ton węgla. Już wiemy, że w tym roku będzie go jeszcze więcej.
Czy pojawiły się jakieś problemy w gromadzeniu zapasów?
PKE jest w komfortowej sytuacji. Mamy węgiel z naszych kopalni, co gwarantuje nam ciągłość dostaw. Dodatkowo paliwo kupujemy w kopalniach położonych stosunkowo blisko naszych zakładów.
Wynikające z rozporządzenia zapasy wystarczą?
Wedle zasady: przezorny zawsze ubezpieczony, wszystkie elektrownie gromadzą dodatkowy węgiel i olej opałowy, oprócz obligatoryjnego stanu, tzw. minimalnego zapasu strategicznego, który jest tak naprawdę sztywną rezerwą, której nie wolno ruszyć. Takie działania gwarantują nam nieprzerwaną pracę nawet w najtrudniejszych warunkach 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu.
Kto w PKE odpowiada za utrzymanie odpowiednio wysokich rezerw?
To zadanie Zarządu koncernu. Dyrektorzy poszczególnych elektrowni i elektrociepłowni odpowiadają z kolei za stworzenie optymalnych warunków do składowania paliwa i przygotowanie zakładów do okresu zimowego.
Mamy dobry węgiel?
Węgiel, który kupujemy, jest typowym paliwem energetycznym. To głównie tzw. miał węglowy, który jest najpopularniejszy przy współczesnych metodach wydobycia za pomocą kombajnów węglowych, a zarazem idealny dla kotłów pyłowych, które mamy w elektrowniach. Rodzaj paliwa dopasowujemy zawsze do potrzeb i możliwości naszych zakładów.
Jak wygląda rotacja węgla w elektrowniach?
Staramy się zawsze wykorzystywać paliwo, które jest na składzie najdłużej. Węgiel składowany w naturalnych warunkach, bez specjalnych zabezpieczeń, ma zawsze tendencje do samozagrzewania, co może się skończyć samozapaleniam.
rozmawiała (MaS)