Panie prezesie, dlaczego Bielsko jest tak ważne dla Południowego Koncernu Energetycznego? Mam tu oczywiście na myśli nowy blok w EC -1, o którym dziś głośno. Jest przecież EC-2 w Czechowicach Dziedzicach, którą można łatwo modernizować, czy rozbudowywać. Dlaczego więc postawiono na nową inwestycję w centrum miasta?
EC -1 jest starą elektrociepłownią, niestety już w okresie derogacji. Bloki nr 1 i 2 zostały uruchomione tam w 1960 roku, blok nr 4 – w 1969 roku. Dziś zakład spełnia normy ekologiczne wynikające z naturalnej derogacji i po 2013 roku musi zostać zamknięty. Od 1 stycznia 2008 roku pozostało nam jedynie 20 tysięcy godzin pracy. Oszczędzamy dziś te godziny, jak tylko się da. Latem EC-1 stało właśnie po to, aby maksymalnie wydłużyć okresy eksploatacji. Dodatkowym powodem był także fakt, że w tym stanie EC-1 przynosi nam straty. Bielski rynek jest zasilany ciepłem z EC-1 i EC-2. Gdyby nasz koncern nie zdecydował się na inwestycje w EC-1, z pewnością pojawiłaby się konkurencja.
Jak daleko sięgnie modernizacja w bielskiej EC-1?
Ze starego zakładu właściwie niewiele pozostanie. Być może niektóre place, może część torów kolejowych, może część nawęglania. De facto jednak powstanie tam zupełnie nowa elektrociepłownia, w pełni skojarzona, bez chłodni kominowej. Nowa EC-1 będzie pracowała tylko w sezonie zimowym, a latem Bielsko będzie zasilane tylko z EC-2.
Jak więc będzie pracowała załoga tego zakładu?
Tak jak w większości polskich elektrociepłowni. Po sezonie grzewczym przyjdzie czas na przeglądy, prace konserwacyjne i remontowe, latem załoga pójdzie na urlopy.
O jakim etapie powstawania tej inwestycji możemy dziś mówić?
Jesteśmy już po kluczowych decyzjach Zarządu i Rady Nadzorczej koncernu. Mamy za sobą także etap wyboru wykonawcy projektu podstawowego. Trwają prace projektowe i badania geologiczne terenu pod inwestycję. PKE wydał na prace przygotowawcze już kilka milionów złotych. W przyszłym roku będzie to rząd ok. 20 mln zł. Chcemy uruchomić nową EC-1 w sezonie ciepłowniczym 2012 - 2013, a więc nowy blok musi być gotowy już we wrześniu 2012 roku. Tak więc czasu nie mamy zbyt wiele.
Czy koncern planuje ową inwestycję w oparciu o jakieś konkretne umowy z Thermą – bielską spółką będącą dystrybutorem ciepła?
Oczywiście. Mamy już podpisaną umowę z Thermą do 2027 roku, a więc na cały okres spłaty inwestycji. Muszę podkreślić, że jest to dla obydwóch stron bardzo korzystna umowa. Niebawem dopniemy również umowy na sprzedaż energii elektrycznej produkowanej w skojarzeniu przez nowy blok.
Na czym polegać będzie specjalny charakter bielskiej inwestycji?
Na zastosowaniu bardzo ciekawego z energetycznego punktu widzenia pomysłu – akumulatora ciepła – potężnego zbiornika gorącej wody, który będzie pełnił podwójną rolę. Po pierwsze elektrociepłownia będzie mogła maksymalizować produkcję w godzinach szczytu, czyli wtedy, kiedy prąd jest najdroższy. W czasie kiedy prąd jest tańszy, a układ ciepłowniczy wymaga ogrzewania, będziemy opróżniali zasobnik z ciepła. Najprościej: o 3.00 kiedy jest najzimniej, ciepło pójdzie z akumulatora przy minimalnej produkcji energii elektrycznej, zaś w szczycie dziennym (13.00 - 15.00) będzie trwała maksymalna produkcja energii elektrycznej przy jednoczesnym ładowaniu akumulatora ciepła. Po drugie, jako że elektrociepłownia będzie bez chłodni, całość wytworzonej energii będzie sprzedawana. Nowy blok charakteryzuje się aż 87 procentową sprawnością! Przy czym cena jednego gigadżula ciepła z węgla będzie w długiej projekcji czasowej zawsze sporo niższa, niż z gazu lub innego nośnika.
Ile będzie kosztował nowy blok w EC -1?
Około 500 mln złotych. Z czego 40 proc. będą stanowiły własne środki, a 60 proc. kredyty. A więc podobnie, jak w przypadku nowej Łagiszy. Aktualnie toczą się już rozmowy z bankami.
Zbigniew Adamczyk
– dyrektor ZEC Bielsko-Biała
Panie dyrektorze, jest pan już po rozmowach z Zarządem miasta, z prezydentem Bielska-Białej Jackiem Krywultem. Czy władze bardzo zabiegały o tę inwestycję?
Miasto musiało rozwiązać problem zabezpieczenia ciepła dla mieszkańców na kolejne lata. Dyskutowaliśmy o tym wspólnie przez co najmniej dwa ostatnie lata. Stąd wiedza, jaka jednostka powinna tu powstać, w jakim miejscu i w jakiej technologii. Bielsko-Biała jest co prawda zasilana z dwóch źródeł, ale przy tak skomplikowanej urbanistyce ten stan rzeczy musi pozostać. Sama EC-2 nie wystarczy. Władze miasta zainteresowane są aby sprawa ciepłownictwa pozostała nadal w gestii koncernu – firmy sprawdzonej, rzetelnej i pewnej. Stąd stosowne uchwały obu Zarządów – miasta i koncernu, a także Rady Miasta – o dalszej wzajemnej współpracy.
Bielsku musimy zapewnić niezawodne źródło ciepła i tak właśnie się stanie. W pełni nowoczesna jednostka będzie np. emitowała aż o 30 proc. mniej CO2, niż aktualnie eksploatowane urządzenia, które w ciągu najbliższych lat muszą zostać wyłączone z eksploatacji.
A więc w tej chwili potrzebne są już tylko pieniądze?
Chyba tak, bo stosowne procedury związane z przygotowaniem do rozpoczęcia inwestycji są już w toku. Energetyka, a szczególnie ta nowoczesna, sięgająca po najnowsze technologie to dla banków dobry, pewny interes. Sądzę więc, że finansowanie tej inwestycji nie powinno napotykać na większe trudności. Co najważniejsze dla mieszkańców miasta – cena ciepła która od sześciu lat była stała, z nowego źródła powinna być na poziomie akceptowalnym dla odbiorców końcowych.
Jan Blachura
– z-ca dyrektora ds. technicznych ZEC Bielsko-Biała
Panie dyrektorze, co dokładnie zostanie wybudowane w Bielsku - Białej?
Będzie to w pełni nowoczesny blok o mocy ok. 50 megawatów elektrycznych i ok. 110 megawatów cieplnych, z kotłem fluidalnym i turbiną przeciwprężną, wyposażony w tzw. akumulator ciepła. Tak będzie wyglądał obiekt podstawowy, jednak dla zabezpieczenia się przed skutkami potencjalnych awarii przewidziane są dodatkowo dwa kotły olejowo - gazowe o mocy po 38 megawatów każdy. Będą one także wspomagały podstawowe urządzenia, gdy temperatura spadnie w okolice –20 stopni.
Czy akumulator ciepła to dobre, sprawdzone rozwiązanie?
Akumulator ciepła jest nowością na polskim rynku, ale jednocześnie czymś od dawna stosowanym w Skandynawii. Ostatnio miałem okazję uczestniczyć w konferencji poświęconej akumulatorom ciepła, jaka odbyła się w Gdyni. Była ona połączona z wyjazdem studyjnym do Szwecji, do miejscowości Växjö, gdzie pracuje taki akumulator o pojemności 40 tys. metrów sześciennych. W Skandynawii funkcjonuje z powodzeniem już około 100 takich urządzeń. To najczęściej zbiorniki bezciśnieniowe, cylindryczne, odpowiednio izolowane. W należącej do Vattenfalla warszawskiej Elektrociepłowni Siekierki niedawno wybudowano akumulator ciepła o średnicy 25 i wysokości około 40 metrów.
Czy nowy blok po sezonie grzewczym będzie zaopatrywał mieszkańców w ciepłą wodę?
Nie ma takiej potrzeby. Sprawdziliśmy to już w tym roku i wiemy, że w zupełności wystarczy zasilanie z EC-2, tym bardziej, że na potrzeby najwyżej położonych rejonów miasta wybudowaliśmy niewielką przepompownię.
Jak aktualnie wygląda sprawa poszczególnych projektów i przetargów z tym związanych?
Decyzją prezesa Zarządu koncernu został powołany zespół ds. odbudowy mocy wytwórczych w Zespole Elektrociepłowni Bielsko-Biała pod moim przewodnictwem. Ponadto powołano zespoły zadaniowe: ds. finansowania realizacji projektu odbudowy – z przewodniczącą Agnieszką Serek; ds. zakupu i sprzedaży energii elektrycznej – z przewodniczącym Dariuszem Niemcem; ds. zapewnienia warunków przyłączenia i wyprowadzenia mocy elektrycznej – z przewodniczącym Piotrem Więckiem; ds. uzgodnień w zakresie zapewnienia dostawy paliw – z przewodniczącym Stanisławem Urbańskim oraz ds. uzgodnień w zakresie odbioru ciepła i zawarcia wieloletniej umowy na odbiór ciepła – z przewodniczącym Zbigniewem Urbańskim. Obecnie toczy się kilka postępowań przetargowych w oparciu o ustawę o zamówieniach publicznych. Gotowy jest wstępny harmonogram realizacji inwestycji określający terminy prac projektowych, budowlanych, dostaw i montażu urządzeń.
Jakie prace zostały już zrealizowane?
Mamy już projekt podstawowy części zasadniczej obejmujący blok i kotły szczytowe oraz akumulator ciepła. W trakcie opracowania są projekty podstawowe urządzeń i instalacji pomocniczych: nawęglania, gospodarki wodnej, odpopielania itd. W trakcie opracowania jest również projekt budowlany, który będzie podstawą do uzyskania pozwolenia na budowę. Mamy też już określone przez miasto warunki zabudowy. Mamy także raport oddziaływania na środowisko. Jednym słowem inwestycja nabiera rozmachu.
Bielsko-Biała niebawem otrzyma więc nowoczesną jednostkę ciepłowniczą, w pełni ekologiczną. Dotychczasowe bloki EC-1 nie posiadały żadnych urządzeń ograniczających emisję tlenków siarki, czy azotu. Nowy blok będzie wydajny, ekonomiczny i co bardzo ważne – przyjazny środowisku.
Andrzej Cygielski