PKE w mediach

Skutki Mapy drogowej 2050 dla Polski

2011.11.01

Pod koniec września, czyli na prawie dwa miesiące przed szczytem klimatycznym w Durbanie, firma Badania Systemowe „EnergSys” przedstawiła raport pt. Wstępna ocena wpływu ustanowienia celów redukcji emisji wg. dokumentu KE „Road map 2050” na sektor elektroenergetyczny, gospodarkę i gospodarstwa domowe w Polsce.

Raport powstał na zlecenie spółek Tauron Wytwarzanie oraz PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, a także Krajowej Izby Gospodarczej. Jest to pierwsza kompleksowa ocena skutków potencjalnego przyjęcia proponowanej przez Komisję Europejską długoterminowej strategii energetyczno-klimatycznej dla Polski. Stanowi ona równocześnie odpowiedź na dokument KE, szacujący wpływ tych propozycji na sytuację całej Unii Europejskiej.

Cel opracowania

Wykonana analiza ma na celu wstępne oszacowanie skutków, jakie może przynieść Polsce wdrożenie przez Unię Europejską planu działań prowadzących do przejścia na konkurencyjną gospodarkę niskoemisyjną do 2050 r., znanego pod nazwą „Mapa drogowa 2050”. Opracowanie opiera się na tych samych założeniach, które zostały przyjęte przez Komisję Europejską zarówno w zakresie proponowanych celów w samej „Mapie drogowej 2050”, jak też oceny ich oddziaływania zawartych w oficjalnym „Impact Assessment”. Dzięki temu możliwe staje się określenie, w jakim stopniu proponowana strategia może wpłynąć na polską gospodarkę oraz sytuację polskich gospodarstw domowych, a także porównanie tego wpływu do średniej wartości unijnej oszacowanej przez KE. Opracowana analiza może być zatem wartościowym narzędziem w rozmowach międzyrządowych nad ustaleniem ostatecznego kształtu zapisów „Mapy drogowej 2050”, modyfikacji przyjętych w niej celów oraz wprowadzenia mechanizmów równomiernie rozkładających ciężar nowych zobowiązań, jak i osiąganych korzyści, pomiędzy wszystkich członków Unii Europejskiej.

Zakres analiz

Obliczenia wykonane zostały w oparciu o założenia, dotyczące rozwoju gospodarczego kraju. Nałożono na nie dwa scenariusze popytowe: pierwszy, zakładający kontynuację dotychczasowej polityki oraz drugi – efektywny, wymuszający bądź zachęcający do szerszego zastosowania urządzeń i rozwiązań energooszczędnych, w tym także pojazdów elektrycznych. W ten sposób określone zostały prognozy zapotrzebowania na energię. Na nie nałożono z kolei trzy warianty polityki klimatycznej: liberalny – zakładający zerowe ceny uprawnień emisyjnych, wariant kontynuacji – z wykorzystaniem systemu EU ETS i wzrostem cen uprawnień do ok. 50 euro za tonę w 2050 r., oraz wariant dekarbonizacji, zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 80 proc. w skali całej Unii i wzrost cen uprawnień do poziomu 150 euro za tonę w 2050 r.

W ten sposób powstało sześć podstawowych wariantów rozwoju systemu energetycznego w Polsce, dzięki czemu możliwa jest znacznie pełniejsza ocena skutków „Mapy drogowej 2050” aniżeli ta wykonana przez Komisję Europejską. Warto w tym miejscu wyraźnie zaznaczyć, że dla scenariusza dekarbonizacji przyjęto optymistyczne założenia dotyczące dostępności technologii niskoemisyjnych i tempa wdrażania polityki klimatycznej, i dzięki temu poziom cen uprawnień w 2050 r. wyznaczono na ok. 150 euro. W analizach Komisji Europejskiej rozpatrywano bardziej pesymistyczny rozwój wydarzeń w tym obszarze, skutkujący wzrostem cen uprawnień do poziomu 200, a nawet 300 euro za tonę CO 2 w 2050 r.

Uzyskane wyniki

Wprowadzenie proponowanej długoterminowej unijnej polityki dekarbonizacyjnej zaowocuje w Polsce wzrostem cen energii elektrycznej i ciepła, co zostało przedstawione na prezentowanym wykresie.

Hurtowe ceny energii będą w naszym kraju po 2020 r. aż trzy- lub czterokrotnie wyższe niż w roku 2005. O około 59-84 mld zł, w odniesieniu do aktualnej polityki, zwiększy się poziom niezbędnych inwestycji, a w odniesieniu do sytuacji bez ograniczania emisji CO 2 wzrost nakładów wyniesie aż 279-290 mld zł. Do tych kwot trzeba jeszcze dodać wzrost nakładów wynikających z wymagań dotyczących rozwoju odnawialnych źródeł energii, który tylko do roku 2030 szacowany jest na 40-60 mld zł.

O 8-15 mld zł wzrosną roczne koszty wytwarzania energii (w porównaniu do obecnie przyjętej polityki), a wzrost kosztów z tytułu dotychczas przyjętych celów rozwoju OZE to dodatkowo 3-6 mld zł rocznie. Wielkości te nie uwzględniają kosztów zakupu uprawnień do emisji, które w latach 2020-2050 szacowane są na poziomie wyższym o 7-22 mld zł rocznie w porównaniu do obecnie przyjętej polityki.

Sumarycznie, proponowana polityka dekarbonizacji gospodarki, której celem jest uzyskanie 80 proc. redukcji emisji, oznacza dla Polski spadek tempa wzrostu PKB o ok. 1,1 proc. w 2020 r. i jeszcze bardziej – o ok. 3,5 proc. – w roku 2050. Te same analizy pokazały jednak, że sama kontynuacja obecnej polityki klimatyczno-energetycznej będzie kosztowała Polskę utratę od 3,8 proc., przez 9,6 proc. do 7,6 proc. PKB w poszczególnych latach!

W efekcie polityka klimatyczna spowoduje spadek PKB o 10-11 proc. w latach 2030-2050, co przełoży się na mniejszą liczbę miejsc pracy i niższe dochody gospodarstw domowych – przy wyższych cenach energii.

Wnioski dla Polski

Już wstępne analizy wskazują na ogromne obciążenie Polski kosztami realizacji proponowanej „Mapy drogowej 2050”. Co gorsza, proces ten w przypadku naszego kraju będzie wiązał się z koniecznością importu wielu urządzeń oraz technologii, gdyż tego wymagać będą konieczne zmiany technologiczne. Korzyści gospodarcze z tego faktu odniosą przede wszystkim inne państwa, tam też będą najprawdopodobniej powstawały nowe miejsca pracy. Bardzo wyraźnie pojawia się także jeszcze jedno zagrożenie, którym jest sygnalizowana coraz częściej chęć utworzenia unijnego funduszu zasilanego przychodami ze sprzedaży na aukcjach uprawnień do emisji. Dodatkowo oznaczałoby to wówczas – poza obniżeniem konkurencyjności naszej gospodarki i zwiększeniem obciążenia domowych budżetów – utratę środków finansowych, którymi Unia chciałaby wspierać np. walkę ze zmianami klimatycznymi w krajach rozwijających się.

Trudno zatem wyobrazić sobie możliwość zgody na przyjęcie zaproponowanych zapisów „Mapy drogowej 2050” bez zagwarantowania w niej równomiernego podziału kosztów realizacji wytyczanych przez nią celów pomiędzy wszystkie kraje członkowskie Unii. Sprawiedliwy podział to np. taka sama wartość procentowa PKB przypadająca na głowę mieszkańca danego kraju, która byłaby przeznaczona na sfinansowanie długoterminowych celów polityki energetyczno-klimatycznej. W podobny sposób należałoby dzielić potencjalne korzyści, czyli np. powstające dodatkowe miejsca pracy. Przede wszystkim należałoby zadbać o to, aby wszystkie likwidowane miejsca zostały zastąpione nowymi, następnie zaś podzielić między wszystkie kraje członkowskie te nowo powstające.

Przed Polską, sprawującą prezydencję w Radzie Europy, stoi także w najbliższym czasie poważne wyzwanie związane z przygotowaniem unijnego stanowiska przed szczytem klimatycznym w Durbanie. Opracowany raport winien zatem być wykorzystany do przemyślenia ostatecznych zapisów tekstu tego właśnie unijnego stanowiska.

Stanisław Tokarski

prezes zarządu

Tauron Wytwarzanie SA

Jerzy Janikowski

szef Biura Współpracy Międzynarodowej Taurona