PKE w mediach

Polska reprezentuje UE w Durbanie

2011.12.01

Od 28 listopada do 9 grudnia 2011 odbędzie się w Durbanie (RPA) 17 Sesja Konferencji Stron ONZ w sprawie Zmian Klimatu, tzw. COP 17 UNFCCC, połączona z siódmą sesją Spotkania Stron Protokołu z Kioto.

Oczekuje się, że szczyt w Durbanie przyniesie osiągnięcie porozumienia w sprawie zmian klimatu, co jest szczególnie istotne z uwagi na fakt, że po 2012 r. przestaną obowiązywać ustalenia Protokołu z Kioto. Czy będzie zatem nowe porozumienie, a jeśli tak, to jakie? Czy nadwyżki uprawnień do emisji uzyskane według ustaleń Protokołu z Kioto będą po roku 2012 dalej sprzedawalne?

Polsce przypada na tej konferencji szczególnie ważna rola, ponieważ z racji sprawowanej obecnie prezydencji będzie reprezentowała na szczycie w Durbanie całą Unię Europejską. Czy uda się nam wypracować nowe porozumienie, które pozwoli zachować konkurencyjność unijnych gospodarek – w tym szczególnie polskiej – i skutecznie wprowadzać w życie działania zmierzające do walki ze zmianami klimatu?

Stanowisko Rady Unii Europejskiej

Na posiedzeniu 10 października, w Luksemburgu, Rada Unii Europejskiej przyjęła stanowisko przed szczytem klimatycznym w Durbanie. Podkreśla w nim konieczność ustanowienia ambitnych międzynarodowych wymogów dotyczących zwalczania zmian klimatu, w które zaangażują się wszystkie największe gospodarki i w tym kontekście nawołuje do uzgodnienia wiążących prawnie ustaleń – tak szybko jak to możliwe – aby powstrzymać światowy wzrost temperatury poniżej 2 st. C ponad poziom z ery przedindustrialnej. W ten sposób Rada chce zagwarantować pewność legislacyjną, przewidywalność oraz wzajemną porównywalność wysiłków poprzez wysłanie silnego sygnału wyrażającego wolę działania ze strony wszystkich krajów. Ze stanowiskiem Rady można zapoznać się na stronie internetowej http://www.consilium.europa.eu.

Długoterminowa wizja polityki klimatycznej według Komisji Europejskiej

Komisja Europejska swoją wizję długoterminowej polityki energetyczno-klimatycznej przedstawiła w marcu bieżącego roku, publikując propozycję „Mapy drogowej 2050”. Zakłada w niej uzyskanie do roku 2050 przez Unię Europejską 80 proc. redukcji emisji CO 2 w porównaniu do poziomu z roku 1990, co oznacza obniżenie emisji dwutlenku węgla w sektorze energetycznym o ok. 93-99 proc. Komisja Europejska wykonała oszacowanie skutków tak sformułowanej polityki i według niego ma ona być dla Unii korzystna.

Niestety, dokument ten pokazuje tylko wartości średnie wyliczane dla całej Unii, a nie w rozbiciu na poszczególne kraje. Z tego powodu nie widać, jakie obciążenia nakładane są na poszczególne państwa oraz które z nich odniosą na skutek tej polityki największe korzyści w postaci np. eksportu własnych technologii czy też powstawaniu nowych miejsc pracy.

Dla wsparcia tej wizji Komisja Europejska powołała międzynarodową grupę 14 ekspertów z różnych krajów – tzw. Advisory Group, których zadaniem była ocena zaproponowanej polityki. Dodatkowy dokument odnoszący się szczególnie do obszaru energetyki, tzw. „Energy Roadmap 2050”, przedstawiający kilka różnych scenariuszy rozwoju, oraz raport Advisory Group, miały być przedstawione przez Komisję w listopadzie, ale zostało to przesunięte na połowę grudnia.

Według nieoficjalnych jeszcze informacji okazuje się jednak, że raport Advisory Group nie jest specjalnie entuzjastyczny wobec propozycji Komisji. Zasygnalizowano w nim sporo zastrzeżeń co do przyjętego sposobu oszacowania skutków „Mapy drogowej 2050”, w tym także zastosowanego do obliczeń modelu i praktycznego braku niezależnego dostępu do niego. Podkreśla się także różnice – niekiedy bardzo duże – w opiniach członków Advisory Group.

Pomimo nich członkowie zgodnie uważają, że prognozy wykonywane w tak długim horyzoncie czasowym są obarczone ogromną niepewnością, zarówno co do rozwoju technologicznego, jak też zmian społecznych i ekonomicznych w całej Unii, a to powoduje, iż przewidywanie rozwoju sytuacji na cztery dziesięciolecia staje się po prostu pochopne. Zwraca się również uwagę na działania innych dużych emitentów dwutlenku węgla, takich jak Chiny, Indie czy USA, i potrzebę uwzględnienia wpływu wynikających z nich niepewności podczas formułowania unijnej polityki.

Sytuacja Polski

Obliczenia wykonane przez firmę badawczą EnergSys, mające na celu oszacowanie skutków wdrożenia celów z „Mapy drogowej 2050” dla polskiej gospodarki, polskiego sektora elektroenergetycznego oraz polskich gospodarstw domowych, wskazują, że będą one dla naszego kraju szczególnie kosztowne. Pomimo że przyjęto raczej optymistyczne założenia co do możliwości zastosowania niektórych technologii czy też poziomu cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla, okazuje się, że Polska będzie obciążona dodatkowymi wydatkami liczonymi w setkach miliardów złotych. Przy uwzględnieniu realizacji zobowiązań wynikających z dotychczasowej polityki energetyczno-klimatycznej oraz obciążeń związanych z realizacją 80 proc. redukcji emisji w roku 2050, łączny koszt realizacji unijnej długoterminowej polityki klimatycznej w latach 2030-2050 oznacza w przypadku naszego kraju utratę około 10-11 proc. PKB! Są to ogromne obciążenia, które oznaczają utratę bardzo wielu miejsc pracy, zmniejszenie poziomu dochodu gospodarstw domowych oraz wypływ kapitału przeznaczonego na zakup za granicą technologii w Polsce niedostępnych, np. w zakresie energetyki jądrowej bądź źródeł odnawialnych, które na skutek przyjętych w unijnej polityce założeń są szczególnie preferowane. W dalszej konsekwencji znaczący wzrost cen energii doprowadzi do wychodzenia przemysłu energochłonnego z naszego kraju oraz znacznego pogorszenia pozycji konkurencyjnej całej naszej gospodarki.

Szczególna rola Polski w Durbanie

Na podstawie wielu analiz, raportów i opracowań można jednoznacznie stwierdzić, że walka z globalnym ociepleniem ma sens wyłącznie w przypadku wspólnego jej prowadzenia na globalną skalę. Próby jednostronnych wysiłków deklarowanych ze strony Unii Europejskiej, mające być zachętą do podjęcia podobnych kroków przez inne kraje, okazują się chybionymi rozwiązaniami, które prowadzą w konsekwencji do przenoszenia produkcji w rejony, gdzie nie stosuje się surowych ograniczeń, co owocuje zwiększoną emisją zanieczyszczeń. Obniżają one ponadto konkurencyjność całej unijnej gospodarki.

Polska, reprezentując w Durbanie Unię Europejską, winna dążyć do wypracowania takich rozwiązań, które zapewnią skuteczne redukcje emisji w skali świata i w których realizację włączone zostaną wszystkie największe gospodarki, obejmujące poza Unią także USA, Chiny, Indie, Rosję czy Brazylię. Jakiekolwiek inne zobowiązania do niczego bowiem nie prowadzą.

Wspólna unijna polityka klimatyczna musi być przy tym tak formułowana, aby nie dyskryminować żadnej z technologii, zapewnić zachowanie bezpieczeństwa energetycznego wszystkim krajom członkowskim oraz utrzymać konkurencyjność ich gospodarek. Wszelkie szersze porozumienia międzynarodowe, w tym także to, które ma być wypracowane podczas szczytu klimatycznego, muszą uwzględniać także te aspekty. Wydaje się, że Polska, mając świadomość możliwych obciążeń, jest szczególnie predysponowana do odgrywania wiodącej roli podczas redagowania porozumień.

Stanisław Tokarski

prezes zarządu

Tauron Wytwarzanie SA

Jerzy Janikowski

szef Biura Współpracy Międzynarodowej Taurona